
|
SP 7 PGK/4 -Tak jak cyganie !
Padło stwierdzenie podczas kolejnej przeprowadzki do sąsiedniej gminy.
Zwijanie namiotu, składanie masztu, śniadanie w biegu, o porannych czynnościach fizjologicznych nie wspominając. Tak właśnie wyglądał, poranek każdego dnia.
Zaczęło się bardzo niewinnie. Przesiadując wieczorami na jednej z lokalnych częstotliwości zapytałem kolegi Łukasza (SQ7MZH) i kolegi Marcina (SQ7NNL) czy nie możemy po prostu pojechać i dokonać aktywacji jednej z setek zapomnianych gmin w programie PGA.
Odpowiedź padła zanim dokończyłem pytanie:
– TAK !! i to natychmiast !!!!
Tydzień później siedzieliśmy już w samochodzie, namiar 040, północny – wschód.
Na pierwszy ogień padła gmina Łukta (OQ04), gdzie spotkaliśmy się z bardzo ciepłym przyjęciem przez właścicielkę campingu. Warunki do pracy przy radiostacji były wręcz idealne, co zaowocowało pełną aktywacją gminy oraz bardzo dobrym wynikiem w odbywających się w owym czasie zawodach „Dni morza” , w sumie (344 QSO).
Po tak udanej wyprawie nie można było nie zaplanować kolejnej.
Wzięliśmy tydzień oddechu i pełni energii wróciliśmy do bardzo gościnnej krainy tysiąca jezior.
|
Na początek – Stare Juchy (EK05) i Kruklanki (GK03). Cztery dni i 397 łączności – to na rozgrzewkę.
Potem poszło jak po sznurku, jeden dzień - jedna gmina i oczywiście pełna aktywacja, min. 150 QSO wymagane dla stacji klubowych.
|
Gm. Miłki (EK04) – 173 QSO
Gm. Kalinowo (EK03) – 156 QSO
Gm. Prostki (EK04) – 188 QSO
Gm. Ełk (EK02) – 168 QSO
Gm. Dźwierzuty (YN02) – 158 QSO
| |
|
Czas płynął bardzo szybko, to właśnie on był naszym najtrudniejszym przeciwnikiem.
Pracę przy radiostacji rozpoczynaliśmy około godziny 17.00 i przez kolejne 7 lub 8 godzin nie wypuszczaliśmy mikrofonu z ręki. Nawet wszechobecny spleter nie zniechęcił nas do dalszej pracy.
Pogoda była kapryśna, jeśli nie było do dyspozycji żadnej wiaty, instalowaliśmy się w samochodzie a następnego dnia ruszaliśmy w nieznane.
Szukając miejsca rozpytywaliśmy przechodniów, zasięgaliśmy języka w sklepach spożywczych, wszak o godzinie 16.00 wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik.
Maszt postawiony, namiot rozbity, sprzęt rozłożony i zabezpieczony.
Udało się !
Osiem gmin i 1584 łączności. Wszystko dzięki kolegom, którzy codziennie szukali naszej stacji, codziennie nawiązywali łączność.
Bez Waszej pomocy – Drodzy Koledzy i Koleżanki, z naszych planów nie wyszłoby nic.
Nie można też zapomnieć o koledze Wojtku, który wziął na swoje barki stronę wizualizacji naszej wyprawy. Projekty kart QSL, które tworzą pewnego rodzaju kolekcję są właśnie jego zasługą.
Już w sierpniu kolejna wyprawa – zapraszamy do łączności.
|
|